Software Test Engineer
Opis relacji z rekrutacji
Zespół rekrutacyjny był bardzo kompetentny i potrafił skoncentrować się na kluczowych aspektach mojego doświadczenia zawodowego.

Scrolluj swobodnie lub filtruj te relacje, które najbardziej Cię interesują
Zespół rekrutacyjny był bardzo kompetentny i potrafił skoncentrować się na kluczowych aspektach mojego doświadczenia zawodowego.
1. Rozmowa przez telefon - dosłownie 2 pytania techniczne, z połowa rozmowy po angielsku -> informacje o doświadczeniu, zainteresowaniach, oczekiwaniach, dyspozycyjności. Czuć, że rozmowa wstępna, ale że nawet podczas takiej nie bawią się w ogólniki 2. Spotkanie techniczne w firmie - podzielone na 2 połowy pierwsza czysto techniczna dużo trudnych i trochę łatwiejszych pytań, z niektórych można spokojnie wybrnąć, druga z HR o umiejętnościach miękkich. Plus za szybką odpowiedź i bardzo szybką reakcję po każdym etapie.
Aby dostać się do oddziału R&D Nokii do Krakowa aplikowałem przez stronę ich firmy, gdzie znalazłem informację o rocznym stażu. Tam wyszukałem stanowisko, na którym chciałem odbyć staż (Software Engineer C++) i po rozwinięciu oferty kliknąłem w "apply now". Bułka z masłem. Odezwali się do mnie po dwóch i pół tygodniu i poinformowali mnie, że chcieliby następnego dnia porozmawiać ze mną dłużej o mnie i moim doświadczeniu. Umówiliśmy się, że około 15 zadzwonią raz jeszcze do mnie. Tak zrobili, rozmawialiśmy około dwudziestu paru minut, a w trakcie spytali mnie o moje studia, wiedzę z niej wyniesioną, certyfikat, który udało mi się zdobyć oraz zadali mi kilka pytań technicznych po angielsku. Wszystko przebiegło bardzo sprawnie a rekruterka była miła. Kolejny etap to już było spotkanie w firmie z jej inżynierami i test z niezbędnej do pracy wiedzy. Trochę się stresowałem przed spotkaniem, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. A teraz czekam na odpowiedź, obiecali odezwać się z odpowiedzią do dwóch tygodni, trzymajcie za mnie kciuki
Zaaplikowałem do Nokii przez ich stronę internetową. Jeśli dobrze pamiętam, oddzwonili po kilku dniach, bo chcieli przeprowadzić ze mną pierwszą rozmowę przez telefon. Oczywiście poinformowali mnie, że to jest jeden z etapów rekrutacji i jeżeli przejdę dalej, zadzwonią ponownie. W trakcie tej wstępnej kwalifikacji padały zarówno pytania po polsku, jak i po angielsku. Zresztą to było do przewidzenia. Całkowity standard - czemu do nich, czym się zajmowałem wcześniej, jaką mam wiedzę w tej dziedzinie, czemu wybrałem takie studia itp. itd. Poszło spoko, bo zadzwonili z zaproszeniem na tak zwany panel techniczny. De facto była to kolejna rozmowa z kimś od personalnych i testy wiedzowe. Z wiedzy sprawdzali znajomość standardów związanych z telefonami GSM, UMTS, LTE itp., znajomość języków programowania, no i umiejętność posługiwania się angielskim. Personalna męczyła mnie pytaniami o to gdzie się widzę za kilka lat, a jak mi się pracuje w grupie i tego typu. Całość ok, bez stresu