Młodszy Specjalista ds. Sprzedaży
Opis relacji z rekrutacji
Kierownictwo bardzo miłe i kontaktowe. Pytania nie były trudne, a był też czas na zadanie swoich.
Scrolluj swobodnie lub filtruj te relacje, które najbardziej Cię interesują
Kierownictwo bardzo miłe i kontaktowe. Pytania nie były trudne, a był też czas na zadanie swoich.
Przed rozmową kwalifikacyjną miałem duży stres, co okazało się potem totalnie bezpodstawne. Rozmowa była bardzo standardowa. Składała się z 2 etapów?np. Miła Pani wypytywała mnie o różne sprawy i rzeczy dotyczące mnienie brakowało pytań np. co wiem o firmie, skąd ją znam, czy coś mam od nich, czy interesuje się sportem. W kolejnym etapie opowiadała o pracy w sklepie. Rozmowę oceniam bardzo dobrze. Była super atmosfera
To była bardzo przyjemna rekrutacja. Już od pierwszej chwili kompletnie bezstresowo. Zaprosili mnie do siedziby firmy, tam przywitała mnie bardzo miła pani rekruterka. Była tak pozytywnie nastawiona, że aż mnie się to udzieliło, więc od razu się rozluźniłam. Sama rozmowa była z nią i jeszcze z moim potencjalnym przełożonym. Poruszane tematy były dosyć typowe. Pytali mnie co wiem o tej firmie, dlaczego chcę pracować właśnie dla nich itp. Interesowało ich też moje poprzednie doświadczenie i to, co studiowałam. Ale to wyglądało bardziej na luźną pogawędkę niż jakieś odpytywanie. Obawiałam się trochę, że w pewnym momencie przejdą na język angielski, ale nic takiego się nie stało. Ale mam wrażenie, że w takiej sympatycznej atmosferze i z tym bym sobie poradziła.
Trzeba się na pewno znać na serwisowaniu nart żeby wiedzieć co i jak i w ogóle móc porozmawiać z kimkolwiek na temat serwisowania. Najlepiej mieć w tym doświadczenie bo na pewno o to spytają. Mnie spytali Od razu od ogłoszenia wiedziałem jak wyglądają warunki co nieco dowiedziałem się od kumpla bo on tam kiedyś pracował tylko jako zwykły sprzedawca. Tutaj sprzedaż też wchodziła w grę ale bardziej specjalistycznie tak żeby się skupiać tylko na swojej działce, na której się zna
Niestety odleciałam po pierwszej rozmowie także ciężko mi powiedzieć coś więcej na temat tej rekrutacji poza tym czego się dowiedziałam właśnie wtedy. Może to komuś ułatwi przejście przez ten proces. Na mojej rozmowie miałam za zadanie powiedzieć o sobie czy mam jakieś doświadczenia zawodowe czym się obecnie zajmuje na ile znam Excela i czy znam angielski. Rozmowa była krótka poza tymi pytaniami jeszcze tylko powiedziałam kiedy mogę zaczynać i ile bym chciała zarabiać.
I etap - wysyłka dokumentów II etap - rozmowa przez telefon z jakąś miłą panią. Miła pani pytała na początek jaki sport uprawiam czynnie i regularnie. Miałam opowiedzieć co w sporcie mnie najbardziej kręci, czy znam się na odzieży do biegania i dlaczego właśnie bieganie. Dopiero później chciała wiedzieć czym się zajmowałam w poprzedniej pracy i czy jestem gotowa do wyjazdów służbowych. III etap - spotkanie w firmie. Bardzo fajna rozmowa, nie tylko suche pytania, ale wręcz ożywiona dyskusja o sporcie :) Okazało się, że pan, z którym rozmawiałam, też biega i to maratony, więc było o czym dyskutować. Poza tymi miłymi aspektami chciał wiedzieć, jak sobie radzę z komputerem i z angielskim. Chociaż w takiej firmie chyba bardziej liczy się pasja do sportu.
Rozmowa niczym nie różniła się od tych na podobne stanowiska :) Prowadzona bardzo profesjonalnie i miło, zero stresu. Tak po prostu porozmawialiśmy o tym, kim jestem, czemu wybrałem akurat ten sklep i czy coś kiedyś u nich kupiłem :) Do tego pytania o to, czy się uczę, jaki kierunek studiuję i jak wygląda u mnie dyspozycyjność. Ogólnie to sympatycznie i na poziomie :)
Ta moja rozmowa to była całe wieki temu, ale ponieważ jeszcze cokolwiek w tym temacie pamiętam to Wam napiszę :) To była bardzo charakterystyczna rekrutacja - jedna z moich pierwszych stąd tak dobrze zapamiętana :) Pytania: - dyspozycyjność, kiedy mogę zacząć i czy dam radę pracować na cały etat - zainteresowania, jaki sport uprawiam najczęściej, gdzie sama kupuję sprzęt - jakie bym chciała wynagrodzenie - co wiem o firmie (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że dobrze wcześniej cokolwiek poczytać zanim się pójdzie na rozmowę)