Asystent
Opis relacji z rekrutacji
Jak na tak znaną i prestiżową firmę, proces rekrutacji to nieporozumienie i poziom zwykłego "januszexu". Proces składa się z dwóch etapów: 1) rozmowy online z rekrutrem i potencjalnym przyszłym bezpośrednim przełożonym 2) rozmowy z siedzibie firmy z powyższymi oraz dyrektorem pionu i prezesem Rzeczywiście, oba etapy przeprowadzane są w dość luźnej atmosferze, a to tylko dlatego, że kandydata zwyczajnie nie traktuje się poważnie. Zadawane mi pytania nijak odnosiły się do moich umiejętności czy doświadczenia, a tylko do mojej poprzedniej firmy i życia prywatnego. Początkowo rozmowa była prowadzona na inne, wyższe stanowisko niż mnie zaproszono, bo "dlaczego nie?"; tylko po to, aby ponad tydzień po deklarowanym terminie przesłać mi jakąś automatyczną formułkę, że nie nadaję się nawet na to niższe stanowisko. Podczas obu etapów pojawiały się mocne sugestie, że "szef krzyczy, wyzywa i jak sobie poradzę w takich wypadkach?" Ciężko podać przykładowe pytania tak, aby były na temat pracy...


